Pages Menu
TwitterRssFacebook
Categories Menu

Posted by on Lut 11, 2019 in Uncategorized | 0 comments

„Eko-lokator”: Rozwiązania Nature Based Solutions w miastach – wywiad z dr Kornelią Kwiecińską z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

„Eko-lokator”: Rozwiązania Nature Based Solutions w miastach – wywiad z dr Kornelią Kwiecińską z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

Największe światowe organizacje i instytucje zajmujące się inżynierią i ochroną środowiska stale opracowują strategie mające na celu adaptację miast do zmian klimatu, redukcję emisji gazów cieplarnianych, a także ograniczenie nadmiernej eksploatacji nieodnawialnych zasobów. Do takich rozwiązań należą właśnie te z grupy nature-based solutions (NBS).

Katarzyna Wolańska: Co rozumiemy przez Nature Based Solutions (NBS)? Czy funkcjonuje polski odpowiednik tego terminu?

Kornelia Kwiecińska: W dzisiejszych czasach obserwujemy dwa potężne zjawiska, które wpływają na kondycję całej planety oraz na życie każdego z nas – stały postęp urbanizacji oraz zmiany klimatu. Wg raportów ONZ, od roku 1950 liczba ludności świata się podwoiła, do 2050 r. ma osiągnąć ponad 9 mld a ok. 75% populacji ma zamieszkiwać aglomeracje miejskie.

Jednocześnie, zapotrzebowanie populacji ludzkiej na zasoby naturalne Ziemi już dzisiaj przekracza pojemność środowiska (ludzie zużywają więcej zasobów Ziemi niż planeta jest w stanie odtworzyć) – można zatem powiedzieć, że rozwój cywilizacji ma charakter niezrównoważony.

Eksploatacja nieodnawialnych źródeł, w celu dostarczania energii zasilającej wciąż powiększające się miasta (m.in. dla potrzeb eksploatacji budynków), przemysł i transport to główne globalne źródła emisji dwutlenku węgla (CO2). W kwietniu 2018 roku, po raz pierwszy w historii pomiarów, średnia miesięczna atmosferyczna koncentracja CO2 przekroczyła 410 ppm a jak wiemy, emisja ogromnych ilości gazów cieplarnianych do atmosfery, jest bezpośrednią przyczyną globalnego ocieplenia, którego skutki obserwujemy w postaci zmian klimatu.

Objawami zmian klimatu są m.in. częstsze występowanie ekstremalnych zjawisk pogodowych takich jak huragany i cyklony czy tzw. deszcze nawalne, dłuższe okresy suszy i upałów, większa częstotliwość pożarów, wzrost poziomu mórz oraz zakwaszenie oceanów, a także masowe wymieranie gatunków zwierząt i roślin (aktualnie Ziemia znajduje się w trakcie tzw. szóstego masowego wymierania gatunków).

Zmiany klimatu są również bardzo odczuwalne w miastach, które borykają się z problemem zanieczyszczenia powietrza, zagospodarowania wód opadowych, zaburzenia wilgotności powietrza, zjawiskiem miejskiej wyspy ciepła, hałasu oraz utraty naturalnych siedlisk, a co za tym idzie – utratą bioróżnorodności.

W obliczu tylu wyzwań, największe światowe organizacje i instytucje zajmujące się inżynierią i ochroną środowiska, stale opracowują strategie mające na celu adaptację miast do zmian klimatu, redukcję emisji gazów cieplarnianych, a także ograniczenie nadmiernej eksploatacji nieodnawialnych zasobów (w tym wody). W związku z powyższym konieczne jest szukanie rozwiązań kompleksowych, takich, które odpowiadałyby na wiele problemów jednocześnie, były łatwo dostępne i efektywne ekonomicznie, przyjazne mieszkańcom miast oraz pozostawały w zgodzie z zasadami rozwoju zrównoważonego.

Do takich rozwiązań należą właśnie te z grupy nature-based solutions – zwrot „nature-based solutions” (często występujący jako skrót „NBS”) nie ma niestety odpowiednika w języku polskim, tłumaczony dosłownie znaczy: „rozwiązania oparte o naturę” czy „inspirowane naturą”.

W oficjalnych dokumentach Unii Europejskiej, rozwiązania typu nature-based solutions definiowane są jako: „rozwiązania oparte i inspirowane naturą (przyrodą), które są opłacalne (wydajne ekonomicznie), dostarczają równocześnie korzyści natury ekologicznej, ekonomicznej i społecznej, a także wspierają adaptację do zmian klimatu. Rozwiązania te wprowadzają do miast i innych obszarów lądowych i wodnych zagospodarowanych przez człowieka, elementy i procesy występujące w naturze i w krajobrazie nieprzekształconym, poprzez działania systemowe, zaadaptowane do warunków lokalnych i efektywne pod względem korzystania z zasobów“.

Rozwiązań z grupy nature-based solutions jest bardzo wiele i nie da się wymienić ani scharakteryzować wszystkich na raz. Dlatego poniżej wymieniam tylko kilka przykładów takich rozwiązań.

Należą do nich działania o dużej skali jak np.:

  • ochrona istniejących elementów zielono-niebieskiej infrastruktury w miastach,
  • wprowadzanie elementów odpowiednio zaprojektowanej zielono-niebieskiej infrastruktury w tereny miejskie, również na obszary zdominowane przez gęstą zabudowę,
  • recykling i wprowadzanie zasad circular economy (gospodarki o obiegu zamkniętym) w gospodarce,

działania lokalne, takie jak np.:

  • pozyskiwanie wody z mgły z użyciem odpowiednich instalacji (na terenach, gdzie opady występują bardzo rzadko),
  • wprowadzanie pasów zieleni izolacyjnej (wegetatywnych buforów środowiskowych) wokół instalacji przemysłowych (szczególnie tych, które są odpowiedzialne za uciążliwość zapachową, emisję hałasu i zanieczyszczeń),
  • wprowadzanie systemów zagospodarowujących wody opadowe,

a nawet te, które możemy wdrożyć w naszych gospodarstwach domowych jak np.:

  • kompostowanie,
  • oszczędzanie wody (np. z użyciem odpowiednich urządzeń lub poprzez zbieranie deszczówki) i energii elektrycznej,
  • korzystanie z ekologicznych metod transportu.

Należy podkreślić, że nature-based solutions to rozwiązania systemowe, odnoszą się zarówno do aspektów środowiskowych, społecznych, jak i ekonomicznych.

W jaki sposób NBS mogą pomóc w adaptacji miast do zmian klimatu, łagodzenia skutków tych zmian?

W kontekście adaptacji miast do zmian klimatu – czyli głównego zagadnienia poruszanego w niniejszym artykule – najwięcej korzyści wśród dostępnych „rozwiązań opartych o naturę” przynosi wprowadzanie odpowiednio zaprojektowanych układów zielonej i niebieskiej infrastruktury w zwartą tkankę miejską, przy jednoczesnej ochronie jej istniejących elementów.

Czym różnią się od siebie te dwa pojęcia „zielona infrastruktura“ i „NBS“? Czy są równoważne, czy jedno mieści się w drugim?

W oficjalnych dokumentach Unii Europejskiej zielona infrastruktura (green infrastructure) definiowana jest jako: „planowana strategicznie sieć obszarów naturalnych i częściowo naturalnych, wspierających środowisko, zaprojektowana i zarządzana w sposób mający zapewnić szeroki zakres usług ekosystemowych. Obejmuje obszary zielone (lub niebieskie, jeśli dotyczą ekosystemów wodnych) oraz inne cechy fizyczne obszarów lądowych (w tym wybrzeża) i morskich. Na lądzie ZI występuje na obszarach wiejskich i miejskich“. Jest też wymieniana jako jedno z narzędzi NBS, czyli rozwiązań z grupy nature-based solutions.

W języku polskim natomiast – w potocznym znaczeniu – mianem „zielonej infrastruktury” opisywany jest najczęściej dowolny rodzaj terenów zieleni, w tym zieleni miejskiej, która niestety często nie spełnia wymagań opisanych w definicji rozwiązań typu NBS.

W ramach obszarów zaliczających się do zieleni miejskiej zawierają się również formy zieleni, które wymagają intensywnej pielęgnacji lub/i stałego nawadniania (m.in. w wyniku niedostosowania ich do warunków lokalnych), co sprawia, że są niewydajne ekonomicznie i nieefektywne pod względem korzystania z zasobów naturalnych, do jakich zalicza się wodę. To również sprawia, że nie zapewniają one równocześnie korzyści natury ekologicznej, ekonomicznej i społecznej.

Jednym z wyznaczników i najważniejszych cech charakterystycznych NBS w miastach jest to, że do ich wprowadzania używa się tylko niektórych rodzajów i form zieleni, takich, które spełniają kryteria definicji „zielonej infrastruktury jako rozwiązania typu NBS”.

Zatem – posiłkując się przytoczonymi powyżej definicjami – zielona infrastruktura wtedy stanowi rozwiązanie typu nature-based solutions (NBS), kiedy tworzy rozwiązania:

  • opłacalne (wydajne ekonomicznie),
  • dostarczające równocześnie korzyści natury ekologicznej, ekonomicznej i społecznej,
  • wspierające adaptację do zmian klimatu,
  • zaadaptowane do warunków lokalnych,
  • efektywne pod względem korzystania z zasobów.

Biorąc pod uwagę wielość wymienionych powyżej aspektów, aby zielona infrastruktura była rodzajem „naturalnej technologii” tworzącej rozwiązania typu NBS, powinna być wprowadzana do miast na drodze realizacji projektów stworzonych lub konsultowanych przez zespoły specjalistów z zakresu architektury krajobrazu, adaptacji miast do zmian klimatu, współpracy z mieszkańcami miast oraz ekonomii.

Jakie formy NBS można realizować w miastach, na osiedlach mieszkaniowych?

Jak już wspomniano wyżej, w kontekście adaptacji miast do zmian klimatu, najwięcej korzyści wśród dostępnych „rozwiązań opartych o naturę” przynosi wprowadzanie odpowiednio zaprojektowanych układów zielonej i niebieskiej infrastruktury w zwartą tkankę miejską, przy jednoczesnej ochronie jej istniejących elementów.

Oznacza to, że priorytet w tym zakresie powinny mieć działania mające na celu zachowanie istniejących terenów zieleni, naturalnych cieków, zbiorników retencyjnych, obszarów pokrytych naturalną, przepuszczalną powierzchnią a nawet niewielkich skwerów miejskich i pojedynczych drzew.

Równie ważne jest wprowadzanie odpowiednio zaprojektowanych układów zielonej i niebieskiej infrastruktury tam, gdzie mamy do czynienia ze zwartą zabudową i przewagą powierzchni nieprzepuszczalnych, czyli tam gdzie „szkoda już została wyrządzona“ i nie zapewniono odpowiedniego udziału procentowego naturalnych powierzchni.

Zielona infrastruktura jako NBS może być wprowadzana na obszarach przeznaczonych pod zieleń miejską – w formie ogrodów i parków miejskich, jako zieleń przyuliczna, towarzysząca terenom rekreacyjnym, występująca na terenie szkół itp.

Może również zagospodarowywać inne (nietypowe z punktu widzenia „tradycyjnych“ założeń kształtowania zieleni miejskiej) powierzchnie spotykane w miastach, jak np. dachy i pionowe powierzchnie budynków a także filary mostów, wiaduktów, ekrany przyuliczne, szyby wentylacyjne, torowiska (tworząc tzw. „zielone torowiska”), wiaty przystankowe, wiaty śmietnikowe, nieużywane szyby kolejowe i inne.

Pnącza na elewacjach budynków (przykład zielonej infrastruktury jako NBS) – pnącza filtrują zanieczyszczenia powietrza, dostarczają tlen, zapobiegają zawilgoceniu i zagrzybieniu ścian, zapewniają naturalną izolację przez wyziębianiem i przegrzewaniem budynku a także izolację przed hałasem, poprawiają mikroklimat wewnątrz i wokół budynku. Fot. Kornelia Kwiecińska.

Zielona infrastruktura może być wprowadzana na ww. powierzchnie bezpośrednio, jako zieleń związana z gruntem (np. pnącza), z użyciem odpowiedniej technologii (jak w przypadku np. zielonych dachów ekstensywnych) lub w odgrodzonych od powierzchni ziemi pojemnikach czy klombach.

Z uwagi na zakres oddziaływania na środowisko miejskie i klimat lokalny miast, najbardziej korzystną grupą zieleni są rośliny drzewiaste i krzewy – najskuteczniej filtrują powietrze z zanieczyszczeń, produkują najwięcej wilgoci i tlenu, magazynują wody opadowe, zacieniając budynki poprawiają ich efektywność energetyczną, walczą ze zjawiskiem miejskiej wyspy ciepła, są barierą dla spalin, hałasu i domem dla wielu gatunków zwierząt.

Ponadto upiększają miasto i przyczyniają się do obniżenia tzw. „stresu miejskiego” u mieszkańców miast. Zachowanie istniejących oraz sadzenie nowych drzew i krzewów w środowisku miejskim, powinno mieć absolutny priorytet przed wszystkimi innymi formami zazieleniania terenów miejskich (ważne też by nasadzenia młodych drzew realizować wg właściwych wytycznych – wiele firm nie stosuje się do nich, skutkiem czego mnóstwo młodych nasadzeń usycha…).

Jednak z uwagi na ograniczone warunki przestrzenne w obszarach silnie zurbanizowanych, w miejscach, gdzie nie ma możliwości wprowadzania drzew, należy stosować inne formy zieleni, przede wszystkim zieleń wprowadzaną na dachy i pionowe powierzchnie budynków.

Czy dachy zielone z roślinnością ekstensywną to NBS?

Należy wyraźnie podkreślić, że głównym założeniem projektowania zielonej infrastruktury, jako rozwiązania typu NBS, jest tworzenie układów zieleni dostosowanych do warunków siedliskowych (czyli zaadaptowanych do warunków lokalnych) i nie wymagających dużych nakładów finansowych, czyli intensywnej pielęgnacji i nawadniania.

Takie układy zieleni, spełniając wymogi definicji nature-based solutions, są najbardziej efektywne w jednoczesnym dostarczaniu korzyści natury ekologicznej, ekonomicznej i społecznej, a także we wspieraniu adaptacji miast do zmian klimatu. Są również efektywne pod względem korzystania z zasobów naturalnych, do których zalicza się wodę.

Dlatego wśród dostępnych rozwiązań niektóre należą do grupy rozwiązań typu NBS, a inne nie. Dobrym przykładem jest technologia dachów zielonych – uważamy, że do rozwiązań typu nature-based solutions należą wyłącznie zielone dachy ekstensywne a nie intensywne.

Czy o dachach z roślinnością intensywną też można powiedzieć, że spełniają wymagania NBS?

W założeniu dach intensywny – w porównaniu z ekstensywnym – wymaga dużo większych nakładów finansowych na jego utrzymanie, wymaga też intensywnego nawadniania, przez co nie spełnia większości kryteriów definicji rozwiązań typu NBS, pomimo częściowego zapewniania korzyści środowiskowych.

Chciałabym zaznaczyć jednak, że jestem przede wszystkim inżynierem środowiska, nie praktykiem w zakresie projektowania i instalacji dachów zielonych. Dlatego nie wykluczam, że możliwe jest zaprojektowanie intensywnego dachu zielonego, który nie wymagałby intensywnej pielęgnacji i nawaniania. Ponadto (choć nie jest to częste rozwiązanie), do podlewania można użyć zgromadzonej wody deszczowej.

Dachy zielone intensywne są też niezastąpione w przypadku urządzania przestrzeni rekreacyjnej na dachu – w takim przypadku korzyści środowiskowe i społeczne usprawiedliwiają poniesione koszty i możemy mówić o rozwiązaniu typu NBS. A zatem dyskusja o tym, czy dane rozwiązanie należy do grupy NBS czy nie, jest w dużej mierze kwestią zbilansowania zysków i strat. Dachy ekstensywne jednak, do rozwiązań typu NBS należą z definicji.

A jeśli chodzi o zielone ściany, pnącza i trawniki w mieście, czy to też NBS? Chciałabym pokazać na przykładach kryteria decydujące o tym, co jest NBS, a co nie jest.

Podobnie (jak w przypadku dachów zielonych) rzecz ma się z tzw. technologią ściany zielonej (lub ogrodami wertykalnymi) – koszty odpowiedniej konstrukcji, montażu i utrzymania ściany zielonej, są niewspółmierne do kosztów utworzenia „ściany zielonej” z pnączy, czyli wprowadzenia roślin pnących z dostępem do gruntu macierzystego na elewację budynku.

Technologia ściany zielonej jest rozwiązaniem luksusowym, niestety, przez to również nieekologicznym (pomimo pewnych korzyści środowiskowych jakie wiążą się z obecnością roślin), podczas gdy widywane w przestrzeni miejskiej (np. na ścianach kamienic) „zielone ściany” z pnączy, niejednokrotnie nie poddawane żadnym kosztownym zabiegom, spełniają wszystkie kryteria definicji nature-based solutions. Ponadto pnącza mogą być wprowadzane również na inne spotykane często w miastach powierzchnie (wiaty, ekrany, słupy itp.).

Pnącza na elewacji budynku. Fot. Kornelia Kwiecińska.

Z punktu widzenia stosowania „rozwiązań opartych o naturę” bardzo niekorzystną formą zieleni są również trawniki, z uwagi na ich wysokie zapotrzebowanie na wodę i bardzo kosztowne utrzymanie (jak również emisję hałasu i spalin pochodzących z urządzeń do koszenia!). Zamiast trawników w terenach miejskich powinno się stosować zieleń okrywową z użyciem gatunków roślin dostosowanych do warunków siedliskowych.

Pisała Pani pracę doktorską na Politechnice Wrocławskiej na ciekawy temat „Zielone dachy w strategii redukcji gazów cieplarnianych“. Czy mogłaby Pani powiedzieć jakie są korzyści dla miasta ze stosowania dachów zielonych w takim kontekście?

Zielone dachy to technologia, która wpisuje się w strategię redukcji gazów cieplarnianych na wiele sposobów – przede wszystkim jako powierzchnia biologicznie czynna, a także jako technologia ograniczająca zużycie energii, której produkcja wiąże się z emisją gazów cieplarnianych. Jedynymi wadami tej technologii są: koszty – znacznie wyższe od kosztów „klasycznego“ pokrycia dachowego, a także emisyjność procesu wytwarzania niektórych komponentów tej technologii (związana z koniecznością wydobycia lub produkcji niektórych jej elementów).

W ramach mojej pracy zostały przeprowadzone badania, mające na celu wykazać, czy możliwe jest zastosowanie w składzie ekstensywnych substratów dachowych określonych materiałów odpadowych, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej jakości substratu.

Dzięki uzyskaniu takiego produktu można by osiągnąć redukcję emisji i imisji CO2 na kilka sposobów: poprzez zmniejszenie emisyjności procesu wytwarzania substratu, poprzez redukcję jego kosztu, co z dużym prawdopodobieństwem przełożyłoby się na zwiększenie dostępności tej technologii i zwiększenie ilości powierzchni biologicznie czynnych w miastach, poprzez wydłużenie czasu życia odpadu, czyli wykorzystanie odpadu jako półproduktu do produkcji innego materiału (co jest procesem zgodnym z ideą symbiozy przemysłowej i jednym z elementów globalnych strategii redukcji gazów cieplarnianych). Pośrednio również, poprzez zwiększanie świadomości społecznej, m.in. na temat konieczności odzyskiwania powierzchni biologicznie czynnych w miastach.

Do celów realizacji niniejszej pracy, na odpowiednio przygotowanych próbkach ekstensywnych substratów dachowych, zawierających wybrane materiały odpadowe,  przeprowadzono badania oraz wszystkie pozostałe czynności, wymienione w procedurze uzyskania pozwolenia na wprowadzenie do obrotu środków wspomagających uprawę roślin, a także pomiary zalecane przez FLL. Badania wykazały, że faktycznie możliwe jest wytworzenie takiego produktu i na pewno otwiera to pole to innych badań w tym zakresie.

Nie da się jednak ukryć, że w kontekście redukcji globalnej emisji CO2 do atmosfery, konieczne są znacznie bardziej radykalne kroki!

Jakie jeszcze inne korzyści wynikają ze stosowania technologii dachów zielonych na terenach zurbanizowanych?

Korzyści jest całe mnóstwo! Nie bez powodu C40 (C40 – Cities Climate Leadership Group – grupa robocza zrzeszająca 90 wielkich światowych aglomeracji, zajmująca się adaptacją miast do zmian klimatu i działaniami na rzecz rozwoju zrównoważonego: www.c40.org) mówi o technologii dachów zielonych jako o jednej z kluczowych w kontekście wspierania adaptacji miast do zmian klimatu.

Dachy zielone, jako powierzchnia biologicznie czynna, pochłaniają dwutlenek węgla a wydzielają tlen, wpływają na poprawę jakości powietrza – rośliny mają także zdolność do absorpcji lub fizycznego przechwytywania części zanieczyszczeń powietrza.

Ponadto, dachy zielone zapewniają retencję wód opadowych i odciążają kanalizację miejską, wpływają na poprawę mikroklimatu miejskiego dzięki zwiększaniu wilgotności powietrza, poprzez zapobieganie nagrzewania się dachów pomagają w walce z miejską wyspą ciepła i poprawiają komfort wewnątrz budynku, wpływają na wzrost bioróżnorodności miejskiej, dają możliwość wprowadzenia rekreacyjnych terenów zieleni w obszarach o gęstej zabudowie, co zwiększa jakośc życia mieszkańców miast, dają przestrzeń do rolnictwa miejskiego – słowem – w terenach zurbanizowanych są niezbędne!

Jakie są spotykane na świecie formy motywacyjne zachęcające do zakładania dachów zielonych?

W krajach wysoko rozwiniętych, takich jak USA, Kanada, Japonia, czy kraje Europy Zachodniej, funkcjonuje ogromna liczba różnego rodzaju form motywacyjnych, zachęcających do zakładania dachów zielonych, m.in. w postaci ulg podatkowych oraz subwencji dla deweloperów.

Zachęty finansowe często obejmują również dopłaty do każdego m2 powierzchni zazielenionej w centrum miasta oraz bezzwrotne granty za każdy m2 zielonego dachu wykonanego na prywatnym lub publicznym budynku.

W wielu krajach występują również wymogi prawne dotyczące stosowania zielonych dachów na różnego rodzaju powierzchniach dachowych, np. wymóg by wszystkie dachy nowych prywatnych lub/i publicznych czy komercyjnych budynków posiadały stosowny procent powierzchni dachowej urządzonej na dachu zielonym.

A jak to jest we Wrocławiu?

We wrześniu 2015 r., wrocławscy radni przyjęli uchwałę dotyczącą zwolnień od podatku od nieruchomości powierzchni użytkowych lokali mieszkalnych. Uchwała pozwala na zwolnienie z podatku od nieruchomości właścicieli zielonych dachów, które będą zajmowały co najmniej połowę powierzchni dachu. Wysokość ulgi zależy od tego, ile kondygnacji ma budynek oraz od powierzchni dachu zielonego. Zielony dach może również zostać założony na dachu budynku istniejącego. Z tego co wiem, trwają dalsze prace w tym zakresie.

Proszę nam opowiedzieć o projekcie NBS we Wrocławiu – nazywa się GROW GREEN. Kto realizuje ten projekt i jakie działania obejmuje?

Grow Green jest realizowany w ramach programu Horyzont2020, należy do grupy projektów pod wspólną nazwą „Demonstrating innovative nature-based solutions in cities“. Projekt realizowany jest przez konsorcjum złożone z 23 partnerów z 9 państw, którego liderami są miasta: Manchester, Walencja i Wrocław.

We Wrocławiu, projekt jest koordynowany przez miasto Wrocław i współrealizowany wraz z Uniwersytetem Przyrodniczym we Wrocławiu oraz Agencją Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej S.A.

Głównym celem projektu jest zwiększenie adaptacji miast do zmian klimatu, poprawa warunków klimatycznych na obszarach objętych projektem, a także poprawa jakości życia mieszkańców przy spełnieniu zasad rozwoju zrównoważonego.

W ramach Grow Green, na wybranych obszarach miasta Wrocław, założone zostaną tzw. systemy mikrozieleni, czyli niewielkie tereny zielone, zwane parkami kieszonkowymi.

W wyniku prac przygotowawczych, na drodze głosowania w którym brali udział mieszkańcy Wrocławia, do realizacji projektu wybrano obszar dzielnicy Ołbin, która charakteryzuje się intensywną zabudową śródmiejską, przewagą starych, wysokich kamienic otaczających duże, zaniedbane, w większości pozbawione jakiejkolwiek zieleni podwórka. I te podwórka właśnie zostaną „zazielenione“ w ramach Grow Green. Oprócz wybranych ołbińskich podwórek, projektem objęta jest też jedna z głównych ulic tej dzielnicy.

Na tą chwilę, Wrocław ma opracowane wstępne koncepcje zagospodarowania obszarów objętych projektem i aktualnie czekamy na rozpoczęcie prac budowlanych.

Bardzo ważne jest by podkreślić, że koncepcje zagospodarowania podwórek i pozostałych terenów objętych projektem, zostały przygotowane we współpracy z mieszkańcami dzielnicy Ołbin. W 2018 roku odbyły się dwa duże cykle spotkań warsztatowych, w których uczestniczyli mieszkańcy, architekci krajobrazu, naukowcy, specjaliści ds. kontaktu z mieszkańcami oraz przedstawiciele administracji lokalnej, i podczas których omawiano główne problemy z jakimi borykają się wybrane obszary oraz możliwe rozwiązania.

Zadaniem każdego miasta partnerskiego jest również przeprowadzenie rozległych pomiarów obejmujących monitoring komponentów środowiska, monitoring społeczny i ekonomiczny, przed i po realizacji projektu (monitoring końcowy będzie trwał ok. dwa lata).

Celem pomiarów jest wykazanie, czy powstały system mikrozieleni rzeczywiście poprawi warunki klimatyczne na obszarach objętych projektem i wpłynie na poprawę jakości życia mieszkańców i czy takie systemy mają szansę zwiększyć adaptację miasta do zmian klimatu, przy spełnieniu zasad rozwoju zrównoważonego.

Projekt jest bardzo interdyscyplinarny i naprawdę trudno byłoby opisać wszystkie działania jakie w ramach tego projektu się odbywają, nie pisząc jednocześnie książki! Dlatego wszyskich którzy chcieliby dowiedzieć się o projekcie jeszcze więcej, zapraszam na stronę projektu:

http://growgreenproject.eu/ (strona oficjalna),

https://www.wroclaw.pl/growgreen/grow-green (strona wrocławska).

Czym zajmuje się Zespół projektu Grow Green na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu?

Nasz Zespół, pod kierownictwem Prof. dr hab. inż. Jerzego Zwoździaka, z ramienia Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, pełni funkcję koordynatora części badawczej projektu Grow Green, czyli przeprowadza pomiary o których mowa jest powyżej.

Ponadto, realizujemy wybrane zadania w ramach części wdrożeniowej (czyli związanej z realizacją projektów zieleni) oraz m.in. w ramach prac poświęconych edukacji społecznej w zakresie inżynierii i ochrony środowiska, prowadzonych na podstawie projektu i nie tylko.

Nasz Zespół, wcześniej występujący pod nazwą Centrum Zarządzania Ryzykiem Środowiskowym i Monitoringu Ekosystemów, zrealizował również wiele konferencji w tematyce szeroko pojętej inżynierii i ochrony środowiska, w tym I. Międzynarodową Konferencję i Warsztaty „Nature-Based Solutions for New Urban World – Conference and a global conversation to demonstrate benefits of Nature Based Solutions for climate and water resilience in cities”, która odbyła się w październiku 2018 we Wrocławiu.

Jakie są Pani zdaniem bariery w stosowaniu zielonej infrastruktury w Polsce? Co jest potrzebne, żeby ten sektor się rozwijał?

Myślę że odpowiedź na to pytanie wymagałaby konsultacji specjalistów z wielu branży – pracowników administracji, w tym zarządów zieleni, architektów krajobrazu i miejskich, ekonomistów i wielu innych. Naukowców z zakresu inżynierii środowiska oczywiście też,  jednak wprowadzanie zielonej infrastruktury do miast, wymaga współpracy wielu środowisk.

Osobiście wydaje mi się że bardzo istotne jest szerzenie wiedzy na temat zielonej infrastruktury, tego że zieleń jest swego rodzaju technologią w służbie środowiska, a przez to też człowieka.

Wciąż wielu ludzi uważa zieleń za element zbędny – niejednokrotnie spotykałam się z opinią, że drzewa „tylko robią bałagan“ i zagrażają samochodom na parkingu, zatem należy je wyciąć. Ci sami ludzie potem narzekali latem na nieznośny skwar w mieszkaniach, które… ocieniały kiedyś drzewa, które niestety wycięto.

Świadomość społeczna w kwestii konieczności przywracania zieleni jest coraz wyższa, wciąż jednak pokutuje mnóstwo złych stereotypów – wielu ludzi obawia się np., że pnącza na budynkach zwiekszają wilgotność w mieszkaniach i powodują zagrzybienie, podczas gdy jest odwrotnie! Podobne obawy dotyczą dachów zielonych.

Konieczne wydaje się również wprowadzenie standardów i wymogów prawnych dotyczących pielęgnacji miejskich terenów zielonych a nawet pojedynczych drzew – mieszkam na terenie należącym do spółdzielni, w naszym sąsiedztwie są też tereny podlegające innym spółdzielniom i – niestety – sposób w jaki te spółdzielnie pielęgnują zieleń na naszych osiedlach woła często o pomstę do nieba. W ramach „zabiegów pielęgnacyjnych“ drzewa niejednokrotnie były ogławiane lub przeprowadzano cięcia w koronach skutkujące osłabieniem i – niejednokrotnie – uschnięciem drzewa.

Oczywiście to tylko pojedynczy przypadek, podobne historie powtarzają się jednak w każdym zakątku Polski. Być może odpowiednie standardy i wymogi prawne zapobiegłyby takim błędom.

Nieocenione w kwestii wprowadzania zielonej infrastruktury w gęstą zabudowę są też administracyjne formy motywacyjne i wspieranie ruchów oddolnych.

Wywiad przeprowadziła Katarzyna Wolańska, Fundacja Instytut na rzecz Ekorozwoju, ChronmyKlimat.pl, projekt „Eko-lokator”.

 

Dr Kornelia Kwiecińska:

 

Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego (specjalizacja – Chemia Środowiska) oraz studiów doktoranckich na Wydziale Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej. Pracownik Zespołu realizującego projekt Grow Green (Horizon2020: „Demonstrating innovative nature-based solutions in cities”) na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, Członek Stowarzyszenia Eko-Biegły.

Autorka projektów z zakresu zielonej infrastruktury (wegetatywne bufory środowiskowe, m.in. dla instalacji IPPC emitujących odory, rozwiązania dla technologii dachów zielonych i innych powierzchni biologicznie czynnych w miastach, adaptacja miast do zmian klimatu) a także opracowań dla przemysłu, raportów środowiskowych i opinii eksperckich z zakresu inżynierii środowiska.

Autorka i współautorka krajowych i zagranicznych artykułów i publikacji naukowych w zakresie ochrony i inżynierii środowiska. Uczestnik międzynarodowych konferencji, warsztatów naukowych i spotkań tematycznych z zakresu ochrony środowiska. Uczestnik krajowych i zagranicznych programów i projektów realizowanych przez Stowarzyszenie Climate-KIC, wykonuje również prace biegłego sądowego z zakresu ochrony środowiska.

Wywiad powstał w ramach projektu pn. „Eko-lokator – edukacja ekologiczna i współpraca grup zawodowych związanych z zarządzaniem budynkami” nr POIS.02.04.00-00-0081/16 jest dofinansowany ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 w ramach działania 2.4 „Ochrona przyrody i edukacja ekologiczna”, oś priorytetowa II „Ochrona środowiska w tym adaptacja do zmian klimatu” na podstawie Umowy o dofinansowanie nr POIS.02.04.00-00-0081/16-00.

Projekt „Eko-lokator” zaprasza do udziału w bezpłatnym warsztacie „Roślinność na, wokół i w budynku wielorodzinnym”, który odbędzie się 12.02.2019 w Warszawie.

Szczegóły i możliwość rejestracji na evenea.pl